Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/ichtis/public_html/blog/wp-settings.php on line 264

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/ichtis/public_html/blog/wp-settings.php on line 266

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/ichtis/public_html/blog/wp-settings.php on line 267

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/ichtis/public_html/blog/wp-settings.php on line 284

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/ichtis/public_html/blog/wp-includes/cache.php on line 36

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/ichtis/public_html/blog/wp-includes/query.php on line 21

Deprecated: Assigning the return value of new by reference is deprecated in /home/ichtis/public_html/blog/wp-includes/theme.php on line 540
Ichtis blog

Miłość sprawdza się w cierpieniu

Któż z nas nie marzy o miłości ??? Nie o takiej jednak, która się zaczyna i kończy, która przy pierwszych trudnościach „ulatnia się”. O miłości prawdziwej, aż po grób, a nawet i większej. Miłości,  która pokonuje bariery jak pochodzenie społeczne, ludzkie ułomności i zawieruchy losu. Tym razem poruszyła mnie kolejna powieść Charlesa MartinaGdzie rzeka kończy swój bieg”.
Jest fajnie kochać kogoś, kto nas kocha, jest fajnie kochać kogoś, kiedy wszystko układa się dobrze, kiedy jesteśmy szczęśliwi. Tak jak złoto sprawdza się w tyglu, tak prawdziwa miłość sprawdza się w cierpieniu. Sztuką jest kochać kogoś, kto nas rani. Sztuką jest kochać kogoś, kto zdradził. Sztuką jest kochać kogoś, kto umiera na twoich rękach. Sztuką jest wytrwać, kiedy nie jest wesoło, kiedy przychodzą negatywne uczucia i przeogromny lęk. I nie chodzi tu o słowa, ale o czyny. Zaczynając od tych najprostszych jak podanie herbaty, kiedy mi się nie chce i jestem zmęczona, poprzez podanie ręki kiedy cię zrani do wycierania podłogi, po wymiotach, czy zmieniania pampersa kiedy inaczej już nie można.
Ta powieść jest o podróży. Po pierwsze tą podróżą jest wspólne życie Abbie i Dossa. Po drugie ta książka opowiada o realizacji marzeń – podróży kanu po rzece. Podróż byłaby pewnie w miarę zwyczajna gdyby nie fakt, że Abbie jest umierająca, rak niszczy jej ciało. Zostało jej niewiele czasu, aby zrealizować swoje marzenia, w każdej chwili może odejść. Akcję komplikuje fakt, że jej ojciec jest senatorem, który nigdy nie dopuściłby do tej wyprawy, gdyby wiedział o niej. Kiedy już się dowiaduje, wszczyna akcję poszukiwawczą, tak że małżonkowie muszą się ukrywać, próbując wydrzeć śmierci ostatnie chwile wspólnego szczęścia.
Tę książkę czyta się jednym tchem. Oprócz tego, że historia tych małżonków wzrusza, autor wykazał się dla mnie niezwykłą znajomością życia i ludzkiej duszy. Taka podróż może zdarzyć się każdemu. I wydawać by się mogło, że to Doss, opiekujący się żoną więcej daje: zmienia kroplówki, kąpie ją, jest przy niej kiedy ona wymiotuje itd. Ona już nie ma siły dawać, fizycznie nie jest w stanie. Ale prawda jest taka, że każdy człowiek jest wartościowy, choćby nie wiadomo jak był słaby, czy był chory, czy niepełnosprawny, czy stary. To jej choroba kształtuje męża, to ona daje mu to co ma najcenniejsze, to dzięki niej on uczy się życia i zaczyna rozumieć jego prawdziwy sens. Ta powieść po prostu porusza, daje do myślenia: czy ja bym tak potrafiła?, czy umiem tak kochać?, co jest najważniejsze? I jeszcze raz trzeba zrewidować swoje odpowiedzi na pytania o sens…

Świat ludzkich wartości

Każdy z nas kieruje się w życiu jakimiś wartościami. Są takie, które sami przyjmujemy według własnego uznania ale są też te ogólnoludzkie, te najpotrzebniejsze do życia, do przetrwania. Wartości potrzebne każdemu do normalnego funkcjonowania to między innymi: miłość, wolność, poczucie bezpieczeństwa, nadzieja, wiara. Człowiek to istota cielesna ale i duchowa. W ekstremalnych sytuacjach jeśli pozbawi się człowieka potrzebnych do przeżycia artykułów – będzie on walczył o ich zdobycie. Najgorszą rzeczą jest natomiast złamanie woli i chęci życia w człowieku, pozbawienie go nadziei, wiary w miłość, dobro.

Siłą człowieka jest siła jego wiary, posiadanie określonego celu życia. Choć mam dopiero dwadzieścia kilka lat widziałam już sytuacje kiedy człowiek tracąc cel, gubiąc pasję zaczynał czekać na śmierć. Umierała motywacja – znikało życie biologiczne.

Polacy zesłani na Wschód wiele tysięcy kilometrów od domu często znajdywali się w skrajnej nędzy, brak było podstawowych rzeczy potrzebnych do przetrwania: ciepłej odzieży na zimę, lekarstw i przede wszystkim żywności. Były to dotkliwe braki, trzeba było nauczyć się kombinować, zamieniać odzież lub pamiątki przywiezione z Polski, czasem nawet kraść aby przetrwać. Najstraszniejsza jednak była utrata nadziei na godną przyszłość, na powrót do Ojczyzny. Podczas zsyłki taką właśnie nadzieją w niekorzystnym dla Rosji momencie wojny stała się szansa na stworzenie Polskiego wojska na terenie ZSRR, kiedy to ogłoszono amnestię dla Polaków.

Książka “Wojtek z Armii Andersa” opowiada o kilku bohaterach, którym udało się dotrzeć do Armii generała Andersa i dzięki temu wydostać się z sowieckiej niewoli. Tytułowy Wojtek to istniejący naprawdę niedźwiedź, który dołączył do Polskich żołnierzy w Persji i stał się maskotką 22 Kompanii Transportowej.

Przeczytaj całość »

Życie albo Śmierć - wybór należy do mnie

Każdy z nas nieustannie podejmuje jakieś wybory. Niektóre z nich są banalne, dotyczą rzeczy powszednich, typu co wolę na śniadanie kanapkę z serem, czy szynką, a może płatki na mleku. Są też wybory o większej randze, dotyczące spraw ważnych: jaką szkołę wybrać, czy z tym mężczyzną, kobietą chcę spędzić resztę swego życia, jaki samochód kupić itd. Pobudki wybrania tej lub innej opcji są różne: może wybieramy, coś co nam się podoba; może chcemy spełnić swoją potrzebę bądź pragnienie, jesteśmy pod wpływem reklamy lub mody itp.
Jedno jest pewne, każdy wybór ma jakieś konsekwencje. Jeśli kupię czerwoną bluzkę, a nie zieloną, to będę musiała chodzić w czerwonej, jeśli zjem czekoladowy batonik, a nie jabłko, to prawdopodobnie nasyci mnie on i niewątpliwie sprawi przyjemność, ale na pewno nie poprawi mojego zdrowia. Jesteśmy ludźmi wolnymi, ale tak jak mówi św. Paweł “Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść.” (1 list do Koryntian 6,12 Biblia Tysiąclecia).
Jest dobro i zło, jest życie i śmierć – jest wybór. Duża część podejmowanych przez nas decyzji opowiada się po stronie dobra lub zła, życia bądź śmierci. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy. Przecież nikt z nas raczej nie myśli przy kupowaniu chipsów “wybieram życie czy śmierć”, a jednak chipsy jak wiemy są niezdrowe, a karmienie się niezdrowymi rzeczami zbliża nas ku śmierci. Oczywiście ten przykład tak banalny i prosty jest przejaskrawiony, ale mam poczucie, że w dzisiejszej mentalności coraz częściej możemy zaobserwować postawy ludzi, którzy nie myślą w ogóle o konsekwencjach swoich wyborów, a może nawet nie zdają sobie sprawy z ich istnienia. Dotyczy to szczególnie ludzi młodych. Mam też wrażenie, że w dużej mierze współczesne kolorowe czasopisma, wiele filmów, seriali czy programów telewizyjnych pokazuje pewne wybory, a nie pokazuje konsekwencji z nimi związanych. Młody człowiek widzi więc część rzeczywistości i na tej podstawie przyjmuje jakiś obraz świata, odzwierciedlając te zachowania w swoim życiu, co często kończy się tragicznie. Przeczytaj całość »

Czym jest dla mnie wiara?

Myślę, że współcześnie często mylimy pojęcie wiary z naturalną religijnością. Ludzie mówią, że są wierzący a niepraktykujący – a przecież to jakiś absurd. W każdym człowieku jest jakaś potrzeba poczucia Boga, czy “wyższego bytu”. Jest to coś naturalnego w każdym z nas. A czym jest wiara? Jest konkretną relacją miłości, moją i Boga – Osoby. Nie można kochać osoby nie znając jej (chyba, że kocha się swoje wyobrażenie o niej), nie można też kochać kogoś z kim się nie przebywa, nie rozmawia, nie tworzy jakiejś wspólnoty. Nie można więc wierzyć i nie praktykować wiary – chyba, że jak to było wcześniej wspomniane wierzy się w istnienie nieokreślonego “bytu”. Czym jest tak strasznie brzmiące słowo “praktyka” – otóż, w wierze praktyka oznacza rozmowę z Tym w Kogo się wierzy, przebywanie z Nim, spotykanie Go, a najpełniejszym spotkaniem Boga jest spotkanie w Eucharystii, gdzie łączy się duchowość z realną cielesną obecnością Jezusa.

W książce Malchos. Opowieść sługi Kajfasza Griffithsa tytułowy bohater żyjący w czasach Jezusa, jest człowiekiem, który przechodzi od dziecięcej wiary opartej na świadectwie swego ojca, poprzez ateizm spowodowany ujrzeniem grzeszności Kościoła, do prawdziwego spotkania z Jezusem. Przeczytaj całość »